Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
32 posty 62 komentarze

kamień w bucie

Uparty - Jestem Chrześcijaninem, Polakiem i nie wstydzę się, ani Ewangelii, ani mego narodu, ani mojej tradycji.

Gdyby Wielgus został abp Warszawy, to L. Kaczyński by żył!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

 Pani Circ w swym demontowaniu formacji katolickiej w Polsce poszła na prawdę daleko. Insynuacja, że gdybyśmy zgodzili się na to by niemiecki Papierz zainstalował nam na tronie jakby nie było jeszcze Prymasów Polski ruskiego agenta, to rzeczywiście nie było by po co zabijać naszych przywódców by nam odebrać ducha, jest oczywiście słuszna , bo sami z siebie  dali byśmy widomy znak, że już go nie mamy.

Pani Circ mówi, że naciski na Kościół Instytucjionalny w sprawach personalnych są pogwałceniem zasady jego suwerenności, zaś ja uważam, że domaganie się sunięcia Wielgusa była właśnie obroną jego tożsamości i niezależności od czynników zewnętrznych zwalczających Kościół.
Czy Pani Circ sądzi, że bp. Wielgus godząc się na współpracę z antychrystem ( bo SB niewątpliwie zwalczało Kościół i religię w każdej postaci) przedkładał interes Kościoła nad własny? Czy można dwóm panom służyć? Czy nie jest powiedziane, że biskup powinien być przykładem dla wszystkich. Zdrada Kościoła na rzecz antychrysta może się zdarzyć każdemu i jest w sumie wybaczalna pod warunkiem publicznej spowiedzi  z własnej słabości.  Ukrywanie zaś tego jest uznaniem, że dalej obowiązuje zmowa milczenia zawarta z antychrystem, jest dowodem na ciągły z nim związek i to już nie nam wybaczać, przed tym mamy się bronić. Ubieganie się, lub choćby zgoda wyrażona przez taką osobę na ogłoszenie się  wzorem cnót- a tym  ma być biskup, jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, bo jest to próba nazywania zła dobrem!
Ja każdemu agentowi, który ujawni fakt swojej agenturalności natychmiast wręcz to zapomnę, bo sam nie jestem pewien jakbym się zachował, gdyby mnie na prawdę mocno przyciśnięto, lub gdybym był w biedzie. Ja ich w ogóle nie winię. Tak jak nie można winić nikogo, kogo przejachał samochodem pijany kierowca i na skutek wypadku osoba taka stała się kaleką, np starciła nogę. Spotkali zło na swojej drodze i ono ich okaleczyło. Ale osoba, która  straciła nogę, to w balecie nie może pracować mimo, że bardzo by chciała  a wypadek nie był z jej winy, bo się już do tego nie nadaje. Jest to stwierdzeni stanu obiektywnego a  nie szykana. Jeśli odbuduje swoje człowieczeństwo,  odważy się zerwać porozumienie ze złym i je ujawnić, to wtedy może odzyskać wszystkie możliwości. Wszyscy, którzy sie z tym godzą uznają to, że dobro jest dobrem a zło złem i podporządkowują się tej ocenie. Myślę, że to rozumowanie znajdzie dość dużo zwolenników wśród nienawistnych Pani Circ Piasków, bo nie słyszałem by ktokolwiek wypominał min. Boniemu jego słabości. Co więcej nawet w naszym środowisku zdarzają się o nim pozytywne wypowiedzi jako o osobie pracowitej i skutecznej. Możemy nie zgadzać się z tym co on robi, ale argumentów at personam nie słyszałem.
Co do podziału w Kościele. Jestem pewein, że w tej chwili odbywa sie podział narodowy w Polsce na zsowietyzowanych Rusko-polskich i Polsko-polskich. Podział ten dotyczy również i Kościoła. Tak jak w Londynie jest polska parafia- czyli parafia narodowa, tak zapewne podział na parafie, a co za tym idzie i na diecezje narodowe będzie się  w naszym Kościele odbywał, po skoro mogą być narodowe parafie w innych krajach to dlaczego nie miało by ich nie być w Polsce. Nie wiem co prawda jak Rusko-polscy zmieszczą się w doktrynie Katolickiej, czy nie przejdą na Prawosławie, bo myślą jak prawosławni, ale to nie moja sprawa. Wiem, że Papież jedyny dla mnie nie kwestionowany autorytet w sprawach wiary i moralności podzielił mój punkt widzenia, bo stwierdził, że bp Wilegus nie ma zdolności do wykonywania godności biskupiej a nie, że popełnił czyn karygodny. Nie został odwołany za karę! Ni wiem jak począ się losy Kościoła w Polsce,  w każdym razie nie decyduje się na to, by w codziennej modlitwie, jak czynią to prawosławni, przypominać sobie, że jestem niewolnikiem, nie deleguje na nikogo mojej wolnej woli, nawet na biskupa, a co za tym idzie nie mogę zrezygnować z nadrzędności własnych ocen moralnych nad ocenami wyrażonymi przez innych, nie mogę wiec też  zrezygnować z samodzielnej obserwacji świata wokół mnie i wyciągania z tych obserwacji wniosków. Poza tym chcę przypomnieć Circ jeszcze jedno. Wszyscy jesteśmy głupi wobec świata.

KOMENTARZE

  • Autor
    Podzielam Pana punkt widzenia.Mam pelne zaufanie do decyzji papieza. Nie uwierze aby ulegl jakimkolwiek i czyimkolwiek naciskom. Jego decyzja musiala byc oparta na bardzo istotnych przeslankach, faktach.
    I tyle w sprawie.Stale wracanie do tego tematu, wlasciwie kwestionowanie decyzji papieza, przypisywanie mu uleglosci wobec politykow, brak roztropnosci, pochopnosc dzialania jest dla mnie zaprzeczeniem wartosci, na ktore pani Circ sie powoluje.
  • Sprawa abp Wielgusa jest chyba nie do rozwikłania w żadnym już aspekcie
    Przyznam że uwierzyłem (będąc w orbicie Gazety Polskiej wtedy bardzo, środowiska lustracyjnego wokół PiS) na początku bardziej w narrację o agencie żeby stopniowo zacząć w nią mocno wątpić i zastanawiać co tu jest NAPRAWDĘ grane. I nie wiem co.

    On ma naprawdę wspaniałe, zdrowe poglądy, wygląda nieskazitelnie gdyby... nie ta sprawa. Czy masoneria i prawdziwa agentura go utrąciła żeby Warszawą "rządził" zwolennik PO? Głupia teza? Niekoniecznie.

    Porównując zmarłego niedawno kapłana "rogatych dusz", to abp Wielgus jest naprawdę NASZ! Co zatem naprawdę ma na sumieniu, a w co został wrobiony? Nie wiem. Należy to rozwikłać, ale dlaczego sam zainteresowany się nie broni? Dlaczego składa to na barki Radio Maryja, Ojca Rydzyka? Podpisał i nie donosił? Nie podpisywał? Sfałszowano wszystko?

    W takich sytuacjach należało się przyznać po 1989 roku, mijał rok za rokiem i dziesiątki tysięcy duchowych ukrywają te fakty aż do momentu aż same wyłażą na wierzch. Później faza zaprzeczania, iść w zaparte JAK SZKOLĄ AGENTÓW, tak robił przecież Bolek przez tyle dekad... kryty najpierw przez kolegów, później przez system.

    Z każdego człowieka można uczynić agenta, a jeżeli cierpią naprawdę niewinni? A czy wina jest zawsze tej samej miary na szali win, krzywd?

    Mnie circ nie wadzi, ale do legionu nie wstąpię. Ona jest zbudowana z krzyku, nie wiem czemu, nie moja sprawa, ale należy kobietę przytulić, ogrzać ciepłym słowem, miłością bliźniego, a nie biczować jak w wielu miejscach NE, sieci. Sama siebie samobiczuje i to starczy. Każdy może mieć silne poczucie misji, ja także je mam. To NAKRĘCA :)

    Kończąc, kwestia niewinności-winy abp Wielgusa jest OTWARTA i ciąży na nas, na Kościele, nawet na Polsce. Warszawa z takim kapłanem byłaby LEPSZA. Tak sądzę, a to mogłoby się przekładać na różne wyniki wyborów. Agentura sterując swoim arsenałem lalek pociągnęła za potrzebny jej sznurek, kontrola pełna. Kardynał Nycz jest lepszy dla Polski? Ośmielam się nie odpowiedzieć... a co napisał? Jakie ma poglądy?
  • Po pierwsze papież nie "papierz"
    Po drugie oparł Pan swoją notkę na fałszywym założeniu, że abp. Wielgus był " ruskim agentem" na co nie ma Pan, ani nikt żadnych dowodów. Zadnych.
    Przejrzałam wszystkie skany które upublicznił Sakiewicz i nie ma jednego dowodu, że abp. Wielgus donosił. Ani jednego.

    Abp. Wielgus był ostro inwigilowany, jako wyjątkowo niebezpieczny dla systemu komunistycznego i stąd wielka ilość materiałów operacyjnych. Bez dowodów współpracy. Nie ma jednego wiarygodnego dowodu, że był "Greyem".

    Proszę też spojrzeć w moje komentarze, KTO potwierdzał jego "agenturalność" w mediach - Węcławski, dwóch TW i jeden żyd.
    Oraz Sakiewicz.
  • @circ
    Jest Pan chrześcijaninem, ale czy katolikiem?
    Luter też był chrześcijaninem i Henryk VIII. Marks w początkowej fazie też.
  • Uparty
    O Abp. Wielgusie zaświadcza jego działalność naukowa, organizacyjna (KUL)i duszpasterska. W tym zakresie Wielgus jawi się jako pasterz wybitny i groźny dla "układu".

    Pamiętam też, co mówili po publikacji Sakiewicza współpracownicy Wielgusa w Kościele. Oświadczali, że znają Abpa z codziennej działalności i że oskarżenia formułowane wobec niego są w całkowitej sprzeczności z jego zachowaniem przez dziesiątki lat. Sądzi Pan, że to świadectwo kapłanów nieprzeciętnych jest do pominięcia? Że Wielgus to człowiek totalnie schizofreniczny, zdolny do doskonałego odgrywania przeciwstawnych ról przez całe życie? A wpływ Ducha Św. w Kościele?

    Dowody Sakiewicza są w ocenie wielu ludzi wątpliwe, a motyw przeciwników Kościoła do załatwiania Wielgusa - bezsporny.

    Nie podoba mi się zresztą, że przeciwko każdemu, kto wyraża swoje wątpliwości w związku z odsunięciem Abpa Wielgusa wysuwane są często najtęższe działa, tak jak Pan zrobił wobec circ.

    Pana stanowisko nie przekonuje mnie.
  • @Rebeliantka
    Dowody Sakiewicza są w ocenie wielu ludzi wątpliwe, a motyw przeciwników Kościoła do załatwiania Wielgusa - bezsporny.//

    Pominąwszy zarzuty, motywy i inne rzeczy, dziennikarze nie mają namaszczać biskupów lub zdejmować i w ogóle wtrącać się do Kościoła.
    Komisja historyczna dostała dokumenty z IPN i to wystarczy. Kościół nie musi spowiadać się dziennikarzom z tego, kto i jak go poszkodował, gdyby nawet tak było.

    Jak ktoś mnie okradnie, mam prawo mu darować winę i mediom nic do tego.
  • @circ
    Abpa wcale nie wykluczyło to czy był agentem czy nie był, Jego wykluczyła pycha i przyzwolenie na zgorszenie.
    Sakiewicz to człowiek robiący w patriotyzmie więc podłapie każdą okazję by się uwiarygodnić w robocie. Dokładnie obserwowałem ten czas i powiem tylko tyle, gdyby bp. Wielgus był czysty jak łza to właśnie ze względu na czystość i troskę o Kościół by sam zrezygnował. Jednak pokusa robienia w polskim katolicyzmie była większa i to go ostatecznie zdyskwalifikowało a nie niejasna przeszłość.
  • @ad2010.org
    O co chodzi z tą pychą i zgorszeniem?

    Dlaczego miał zrezygnować, jeśli był czysty jak łza?
  • @Rebeliantka
    Dokładnie.
    Gdzie ta pycha?

    Ja myślę, że on się "przyznał" (nie bardzo wiedząc o co chodzi), bo tak mu nakazano, a w Kościele posłuszeństwo jest pierwszą koniecznością.

    Jeśli Wielgus był w kościelnym kontrwywiadzie, co bardzo prawdopodobne i wiele na to wskazuje,(co wskazuje? niech się dyskutanci sami douczą i pogrzebią) nigdy by tego nie powiedział na głos.

    Tak się kończy wtrącanie się w Kościół. Kto z Nim walczy, zawsze poniesie straty, Kościół pozostanie czysty i nietykalny.

    Bp. Wielgus dał całym życiem świadectwo pokory. Jesli czegoś bronił, to czci Kościoła.
  • @circ
    Jestem pewien że abp.Wielgus jest niewinny.Jest dla ukladu nie do przyjęcia Jego radykalizm i bezkompromisowość w sprawach dotyczących Kościoła.Podzielam pogląd circ.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930