Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
32 posty 62 komentarze

kamień w bucie

Uparty - Jestem Chrześcijaninem, Polakiem i nie wstydzę się, ani Ewangelii, ani mego narodu, ani mojej tradycji.

Ręce opadają.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ani śmieszno, ani straszno po prostu ciężko.

Przeczytałem na NE wpis pod tytułem "śmieszno i straszno i po prostu ręce mi opadły. Jak leminigi traca grunt pod nogami, to mówią, że cały ten konflikt jest o nic, że w sumie nie ma różnicy między PO i PiS, że to tacy sami awanturnicy?

Niestety autor nie bardzo wie co mówi i nie ma chyba odpowiedniego apartu pojęciowego do zrozumienia zachodzących w naszym kraju zjawisk społecznych.

W Polsce mamy dwie formacje społeczne całkiem szybko przekształcające się w odrębne narodowości.   Jedna formacja reprezentowana przez Pis. To plemię jest różnie nazywane. Masłowska,   w “Wojnie Polsko-Ruskiej” nazwała tych ludzi Polsko-Polskimi w odróżnieniu od Rusko -Polskich. Legutko w “Eseju o Duszy Polaka” nazwał tę samą grupę “Przykościelnymi” i również zauważył, że podział ten jest tak głęboki, jak podział narodowy. Wielu pisaków ma też wrażenie, że zaczyna być w tej samej roli społecznej co przdwojenni Zydzi. Czyli, że czują się  obywatelem państwa innej narodowości niż jego administracja.

Drugą formacją jest Antypis nie posiadający  jeszcze jednej reprezentacji. Po stronie Antypisu jest jeszcze bój o przywództwo między Tuskiem, Schetyną, ale też mogą pojawić się jeszcze inne osoby pretendujące do przewodzenia tej formacji. Konflikt między Tuskiem a Schetyną nie jest konfliktem o przywództwo w PO a jest konfliktem o przywództwo w całym Antypisie. Ponieważ nie ma jeszcze jednego przywództa to nie widać dobrze, że SLD nie jest już osobną partią polityczną a jest  samodzielnym oddziałem, może frakcją w  PO  podobnie jak PSL . Ich samodzielność polityczna ogranicza się do spraw personalnych, mogą swoim “załatwić” pracę płatną z budżetu, mają prawo  wyboru swoich władz ale nie mają już, ani inicjatywy ustawodawczej, ani prawa do samodzielnego głosowania w ważnych sprawach w Sejmie.

Ten obecny konflikt dzieli rodziny, instytucje i urzędy państwowe, przedsiębiorstwa a nawet regiony, nie mówiąc już o Kościele czy wojsku.

Nie ma w tym nic złego , że dzielimy się na dwa narody, bo co w tym złego, ze Słowianie podzieli się kiedyś na Czechów i Polaków a Goci na Ostrogotów i Wizygotów. Problemem w tym rozwodzie narodowym są pieniądze, jest podział majątku narodowego. Grupa nazwana przez Masłowską Rusko-Polskimi , czyli zbliżeni do PO , SLD i PSL  ma świadomość dwóch rzeczy. Po pierwsze, że są w mniejszości a po drugie, że nie potrafią sami się utrzymać. To jest przyczyna rabunkowej prywatyzacji. Chodzi w niej o to by przejcie władzy politycznej nie prowadziło do przejęcia mienia produkcyjnego a w dalszej kolejności do przejęcia strumienia pieniędzy z tego mienia płynącego. Jeżeli bowiem przejelibyśmy majątek produkcyjny i pieniądze przez niego generowane, to zgodnie z naszymi Polsko-Polskimi zasadami, w pierwszej kolejności dbali byśmy o dobra kondycję i rozwój tego mienia, w następnej nagradzali byśmy osoby zasłużone dla rozwoju państwa i użyteczne społecznie a następnie zatroszczyli byśmy się  o najbiedniejszych.  Natomiast nie dawalibyśmy pieniędzy na osoby zajęte własnymi sprawami, bo uważamy że te osoby powinny zatroszczyć się same o siebie i dodatkowo o swoje państwo ( które jest zbiorowym obowiązkiem) My uważamy i oni to wiedzą, że żadną miarą osoby zajęte sobą, realizacją swoich poglądów, przekonań czy ambicji nie mają prawa do państwowych pieniędzy. Co więcej my uważalibyśmy, że osoby utrzymywane przez państwo powinny być poddane takim samym rygorom egzekucji ich służby państwu, nawet wbrew własnemu interesowi i nawet kosztem poziomu życia ich rodzin,  jak podatnicy są poddani rygorom egzekucji finansowej na potrzeby tego państwa. W końcu wszyscy jesteśmy równymi sobie obywatelami i na każdym z nas tak samo spoczywa obowiązek troski o dobro wspólne.

Obecnie zaś uważa się, że zdobycie etatu państwowego jest dorobkiem osobistym zdobywcy i może on czerpać korzyści ze swoje zdobyczy. Gdybyśmy  sprawowali władzę, to byśmy starali się przymusić każdego urzędnika, lekarza, nauczyciela do służby społecznej nawet swoim kosztem, tak jak podatki na ich utrzymanie trzeba płacić kosztem poziomu życia.

Wykazali byśmy też bez trudu, że Oni wcale żadnych podatów nie płacą, bo wszystkie pieniądze jako otrzymują są już podatkami innych. Jeżeli więc nawet cokolwiek wpłacają do kasy państwa, to cudze podatki. Są płatnikami (cudzych) podaków a nie podatnikami. Jest to sytuacja analogiczna  z sytuacją, w której zakład pracy wpłaca zaliczki na podatek dochodowy swego pracownika. Urzędnik nie płaci podatków a wpłaca dodatkowy podatek pierwotnego podatnika. Ten sposób rozliczania pdatków urywa rzeczywistą skalę podakową. Nawiasem mówiąc dzieńwolności podatkowej nie przypada wcale w czercu a pod koniec listopada! Ale to inny wątek.

Oczywiście pod naszymi rządami komfort życia wszytkich Rusko-Polskich uległ by gwałtownemu obniżeniu i dla tego boją się oni nas Pisaków.

Tyle tylko, że w ich systemie społecznym, w którym każdy zajmuje się sobą, społeczeństwo nie może funkcjonować, bo plajtuje. Oni najpierw splajtowali PRL, później splajtowali początki III RP ( pierwszy plan Balcerowicza) a teraz znowu plajtują nam państwo. Krzycząc przy tym , że nalezy zakończyć wojnę Polsko-Polską. Oczywiście też jestem tego zdania. Mam już dosyć tej wojny. Oczekuję więc że PO i jej zwolennicy uznają, ze nie są w stanie sami gospodarować i dobrowonie poddadzą się  naszemu zarządowi popierając  Pis. Jak tego nie zrobią to za parę lat będą wzdychać do Jarosława Kaczyńskiego i łagodnego w sumie środowiska Pisu  jak “cham do złotego rogu”.

Nie mam więc zamiaru toczyć z nimi sporów, przekonywać ich do moich racji i własnym wysiłkiem troszczyć się o to by sobie krzywdy nie zrobili. W końcu nie troszczę się ani o Koreańczyków, ani o Kubańczyków dlaczego więc mam się troszczyć o Rusko-Polskich, bo … ręce mi opadły.

KOMENTARZE

  • W pełni popieram ...
    Jak w dziadach napisał Mickiewicz. Upiorów nie zaprasza się do wspólnej wigilii. I nie dzieli się z nimi jadłem. Mówi się do nich :

    "A kysz, a kysz !!!"

    Po 1944 roku, o czym mało ludzi wie, sowieci instalowali nam tu masę różnego rodzaju "radzieckich" ekspertów wraz z rodzinami. Mieli zapewnione za darmo mieszkania pracę w ministerstwach i urzędach. Przez te 50 lat rozrosło się to sowieckie plemię i urosło do rangi narodu. Tyle że ja bym ich nazwał nie Rusko-Polskim, bo Ruski to fajne chłopaki i dziewczyny są, tak samo z resztą jak i Rusini. Nazwać ich należy narodem Sowiecko-Polskim. Bo chodzi tu o wyznawane zasady społeczne i państwowe, tak różne od naszych polskich.
  • Nazwać ich należy narodem sowiecko-polskim.
    O ile sztuczka z „awansem społecznym prim” (tata 40/50) polegała na utwierdzeniu prostych i nie wykształconych ludzi w przekonaniu, że przynależą do lepszej od reszty społeczeństwa awangardy władzy ludowej, to trik z „awansem społecznym bis” (po upadku komuny) polegał na utwierdzeniu ich już z grubsza okrzesanych i lepiej wykształconych wnuków w poczuciu, iż przynależą do grupy światlejszych i bardziej od reszty społeczeństwa postępowych ELIT.

    W pierwszym przypadku wykorzystano ciemnotę i niedouczenie, w drugim próżność, pychę i kompleksy ludzi, których na swój prywatny użytek nazywam „intelektualnie nowobogackimi”.

    Bezsprzecznie genialny redaktor wspomnianej Gazety doskonale znał odbierającą rozum magiczną moc utwierdzenia „nowobogackiego inteligenta” w przekonaniu o przynależności do krajowej elity. Pan redaktor wiedział, że jak takiemu powie, że przynależy do crême de la crême III Rzeczypospolitej, to on nie dość, że w to głęboko uwierzy, to jeszcze będzie owego społecznego awansu (bis) bezkrytycznie bronił do ostatniej kropli krwi.

    Więcej, w obawie przed utratą nowego statusu wyróżniającego go ponad resztę „ciemnego” społeczeństwa, taki delikwent zrobi dosłownie wszystko, byle się świat nie dowiedział, co sobą reprezentuje naprawdę.
    I tu moim zdaniem leży tajemnica irracjonalnie wysokich notowań obecnie rządzącej partii, popieranej w znakomitej większości przez takich właśnie ludzi. Popierających bezkrytycznie, w obawie, że ewentualny upadek tej partii grozi weryfikacją elit, co dla nich oznaczałoby możliwość utraty ich awansu społecznego (bis).
    ____________________
    Cytat za: Krzysztof Pasierbiewicz (nauczyciel akademicki), NABRANI PRZEZ REDAKTORA (echo24); http://blogmedia24.pl/node/43688
  • "Podziały" - pozorne zresztą
    istnieją na poziomie POPiSu. Tak to ma wyglądać.
    Jednak rzeczą naprawdę smutną są podziały wykreowane wśród szaraczków, którzy wierzą w tę pokrętną dialektykę.
    I to jest prawdziwy dramat.
  • Autor
    Oni najbardzieją obawiają się utraty przywilejów, równego traktowania, konkurencji, w miarę jasnych kryterów oceny ich dorobku, wszelkiego od majątkowego po intelektualny, odpowiedzialności za swoje czyny.
    Mogą istnieć tylko pasożytując , nigdy samodzielnie. O tym wiedzą. Wszystko zdobyli nieczystymi zagrywkami albo zwyczajnie kradnac i oszukując albo pod pozorem rzekomego prawa, które uchwalili dla siebie, zapewnili sobie rzekome legalne przejęcie wspólnego majatku.
    Prawda to ich największy wróg.

    Prwda dla nich równa się za
  • Ja bym ich nazwał wykorzenionymi...
    Bo ich odwołanie do systemu wartości jest na tyle uniwersalne a przy tym miałkie, że nie można określić podstawy cywilizacyjnej. To swego rodzaju anty-filozofia postmodernistycznych bytów.

    Ps.
    Kolega Uparty z Bloggmedii24?

    Jeśli tak to warto byłoby wkleić tu cykl o PJN i ludziach "robiacych w patriotyzmie" - jest arcyważny a chyba za mało rozpropagowany.

    Pozdrawiam
  • proszę jeszcze raz przemyśleć wszystko
    jeśli mamy prekonać lemingi, trzeba przyjąć że dla nich jest śmieszno i straszno, trzeba po prostu najpierw wczuć się w ich położenie a potem się zastanowić co zrobić by ich przekonac do swojej racji, a to może być ciężkie
    dlatego zamiast ręce opadać, wszystkie rece na pokład!
  • Rzeczywistość zaczya skrzeczeć
    Ponieważ rzeczywistość zaczyna skrzeczeć coraz bardziej, niektórym " sowieckim " otwierają się oczy.
    Zwłaszcza jak trzeba spłacać raty za dom który się kupiło jako młody, wykształcony i z nadzieją dalszych awansów. A kredyt na przykład we franku szwajcarskim.
    Może jak im się pomoże coś zrozumieć, to jeszcze z niektórych będą ludzie, a i odsunąć Burka i jego ferajnę od władzy będzie łatwiej.
  • Czyli podziela Pan pogląd J.M.Rymkiewicza?
    On z kolei uważa, ze nie należy rozmawiać z "onymi" bo ci są jak wampiry, mary nocne, a z umarłymi i przeklętymi nie należy i nie można prowadzić dysput. Należy jak guślarz w Dziadach odegnać ich od stołu("a kysz"). Jest to postawa czynna, w odróżnieniu od proponowanej przez Pana biernej, gdy po prostu opadają ręce...
  • @loktar
    Cyt. " różnego rodzaju "radzieckich" ekspertów",
    Pełna zgoda, ale tą działalność nazwę po imieniu - indoktrynacja, likwidacja państwa. Program został opracowany przez specjalistów KGB i nie opiera się tylko na jednym kierunku j.w. Indoktrynacją objęto ludzi nauki, kultury i polityków, To nie agenci, tylko ludzie, którzy w społeczeństwie mają szerzyć "miłość" do matuszki rosiji. Prokekt w życiu okazał się idealny. Przeszedł najśmielsze oczekiwania KGB.
    Żeby nam nie było smutno. taki projekt włączono również ok.20 lat temu w USA. Także w wielu krajach Europy i Azji.
  • @Uparty
    "...Oni wcale żadnych podatów nie płacą, bo wszystkie pieniądze jako otrzymują są już podatkami innych."

    Bardzo trafne stwierdzenie - i implikacje z niego wynikające. Ekonomiści od jakiegoś czasu, niemal bez względu na poglądy polityczne, krzyczą, że ten rząd nic nie robi...
    Nie robi, bo nie umie. Ludzie z nim związani zajęli "pozycję" i zrobią wszystko, aby się na niej utrzymać...
    Po co się męczyć ze swoimi firmami? Po co wymyślać nowe produkty? Najelepiej zająć się np. udzielaniem zezwoleń czy też przydzielaniem środków pomocowych...
    Proszę wybaczyć, że piszę skrótem, ale myślę, że wszyscy łapią o co chodzi - PO to partia władzy, a nie normalna partia polityczna, mająca na celu dobro obywalteli (wiem, wiem, takich partii nie ma, ale załóżmy sytuację idealną...)
    Pozdrawiam
  • @Kazia
    pozostało nam tylko pożalić się na forach...
  • Nic Podobnego Pinifarina
    W chwilach trudnych należy zwrócić się do naszych znakomitych wieszczów.Pan Profesor Piotr Jaroszyński w jednym ze swoich wykładów na temat rozterek,podobnych ,które mamy teraz powiedział:
    na podobne wątpliwosci Mickiewicz tak odpowiedział swoim rodakom w Strasbourgu "w kim ten instykt narodowy wymarł,kto już hasła narodowego dawnym czuciem polskim nie słucha i nie odgaduje,temu nie mamy nic do odpowiedzenia".Dalej pan Jaroszyński pisze:więc nie zaprzątajmy sobie głowy tymi,którzy nic nie czują,którzy kpią i ironizują,pomińmy ich milczeniem,bo nam trzeba ratować tych,którzy mimo wszystko czują,którzy chcą być Polakami.
  • @amero
    każdego trzeba ratować, próbować, skąd wiesz który czuje
    oczywiscie bez przesadyzmu
  • @pinifarina
    Obawiam się,że nie starczy nam czasu aby próbować ratować wszystkich.Są tacy,którzy nie życzą sobie,aby ich ratować,więc po co tracić czas i energię.Skupmy się raczej na tych ,co chcą i na ratowaniu naszej Ojczyzny.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @pinifarina
    Przepraszam, że pytam - kto się żali??
    Wątpię by NE powstał na potrzeby żalenia się, podobnie NP...
  • @ciociababcia
    To też prawda co piszesz, ale mi chodziło bardziej o fakt wszczepienia do polskiej tkanki społecznej wielu całych rodzin pochodzenia sowieckiego i to z wyśmienitym uposażeniem niedostępnym dla przeciętnych Polaków. Chodzi mi tu o podkreślenie gigantycznych środków i władzy jakiej użyto do tej operacji. Obecne plony nie wzięły się ze zwykłej akcji. Po tych plonach można szacować jaką skalę miała ta operacja, skoro dziś tak wielu czuje swoje przywiązanie do narodu sowiecko-polskiego.
  • @amero
    A czy nie jest tak, że ratować tych, którzy tego chcą(btw jjak oni to okazują?) to tak jak przekonywać przekonanych??
  • @pinifarina
    Pozwól,że zacytuję jeszcze raz,to powinno rozwiać Twoje wątpliwosci"więc nie zaprzątajmy sobie głowy tymi,którzy nic nie czują,KTÓRZY KPIĄ I IRONIZUJĄ,pomińmy ich milczeniem".Sądzę,że osobników takich jest sporo w naszym narodzie,niejednokrotnie celem ich jest odciągnąć naszą uwagę od spraw zasadniczych.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @amero
    Tu zgoda. Choć w takim wypadku dajemy odpór naszą kpiną. :)
  • @pinifarina
    Sądzę,że milczenie i ignorowanie odnosi większy skutek niż kpina.
    Kłaniam się.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930