Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
32 posty 62 komentarze

kamień w bucie

Uparty - Jestem Chrześcijaninem, Polakiem i nie wstydzę się, ani Ewangelii, ani mego narodu, ani mojej tradycji.

Stefan Baryka-nowy nick Łażącego Łazarza?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przedwiośnie na Nowym Ekranie.

Na Nowym Ekranie pokazała się oczekiwana przez mnie od początku tej inicjatywy idea utworzenia “nowej opozycji” . Jej deklarowanym celem jest oczywiście odsunięcie PO od władzy, bo całe to środowisko polityczne tworzące tą partię jest  tak nieudolne, że władza wykonywana przez nią, zgodnie z resztą z postulatami środowiska, z którego się wywodzi zaczyna zagrażać wszystkim ,  też i tym,  którzy je tworzą. Wyszło na to, że są to rzeczywiście lemingi idące do samozagłady, które zaczynają to rozumieć. Szukają więc drogi wyjścia z matni, bo nie chcą być lemingami. I to bardzo dobrze. Dlatego od początku uważałem, że inicjatywa NE jest pożyteczna, że trzeba ją popierać.
Zastanówmy się, dlaczego  inicjatorzy NE, mimo swej wielkiej inteligencji, nie mówią  najprościej,  że jedyne co można obecnie zrobić to zamknąć oczy i uszy po to by karnie poprzeć J. Kaczyńskiego zdając sobie sprawę z jego oczywistych wad, a szukają jakiejś “trzeciej drogi”? Odpowiedź jest banalnie prosta - bo nie chcą władzy Pisu , ale też starają się to ukryć, bo wiedzą, że bez naszego środowiska iwartości przez nie reprezentowanych  nie będą w stanie dobrze rządzić! Wiedzą więc, że zwalczenie Pisu,  to coś niezbyt dobrego!
Skoro nie chcą poprzeć Pis,  oznacza to, co za chwilę wykażę,  że w pewien sposób są jeszcze mentalnie bliscy  formacji Antypisu, której główną cechą jest głęboka potrzeba robienia tego, co się chce, a nie tego co się robić powinno, ale starają się od tego odejść!
Przecież to,  co my Pisaki zarzucamy PO, to jest właśnie fakt iż Premier zamiast troszczyć się o sprawy nasze bardziej troszczy się o swoją kondycje fizyczną, o możliwości kariery międzynarodowej a nie bierze na siebie trudu przeprowadzenia koniecznych zmian w naszym państwie, że nie chcę używać potęgi państwa do zwalczania niesprawiedliwości społecznych, w rezultacie pozwala by wytwórcy dóbr i usług wymienialnych byli przez wszystkich związanych z administracją państwową oskubywani z efektów ich pracy, co prowadzi do dezindustralizacji kraju,  bo taka postawa omnipotentnego państwa  nieuchronnie musi doprowadzić do dekapitalizacji przemysłu i wszystkich tego dalszych skutków. Zarzucamy PO, że lekkomyślnie trwoni pieniądze na bez wątpienia efektowne a może i przydatne inwestycje, ale kosztem tego, że brakuje ich na rzeczy absolutnie niezbędne. Zarzucamy im, że boją się powiedzieć swoim kolegom, że nie dopilnowali wizyty prezydenta w Smoleńsku, jak również wielu innych mniej drastycznych spraw. Czyli zarzucamy im, że robią to co łatwe i przyjemne, a nie to co konieczne. Chcą zaś opóźnić zniszczenie kraju, którego jednak potrzebują uważają, ze mogą to zrobić ograniczając państwo postrzegane jak  czynnik szkodliwy. My zaś chcemy by państwo nie szkodziło obywatelom i wtedy stopień jego omnipotencji będzie nie groźny.    Ale, z drugiej strony,  czy jest w tym coś złego, że ktoś ma ambicje być szefem Unii Europejskiej, albo co jest złego w tym, że ktoś lubi grać w piłkę.   Oczywiście,  że nic!
Może więc rzeczywiście jest jakaś “trzecia droga” między Pisem i Antypisem. Niestety nie ma.
My zarzucamy Antypisowi   to, że szukają “łatwego chleba”, że nie chcą się męczyć, że nie chcą się trudzić i myślę też , i to,  że nas nie rozumieją.
W odpowiedzi na nasze zarzuty pytają, czy  w naszej formacji to nie ma leniwych, nie ma miglanców i pozerów? Jeśli więc są i ich tolerujemy, bo to prawda, to o co nam chodzi?
A my po prostu wiemy, że ci co szukają “łatwego chleba”, to wcześniej czy później orientują się, że są personelem w takim czy innym burdelu. Jeśli zaś ci “poszukiwacze łatwego chleba” stanowią  administrację państwową, sądowniczą czy korporacje zawodowa, to te instytucje bardzo szybko staną się właśnie burdelami. A ja, tak jak wielu innych, nie chce żyć w bajzlu.  Przy czym nie każdy burdel musi oznaczać bezchołowie. Ja wiem, że wielu alfonsów potrafi trzymać swój personel w wojskowej wręcz dyscyplinie ( vide proces niejakiego Niemca- tego od senatora Pisiewicza) ale od zakonu różni się jego instytucja tym, że w niej wszyscy szukają “łatwego chleba”  a w zakonie dążą do tzw “wartości” a przede wszystkim gotowi są zmierzyć się z prawdą i biorą pod uwagę dotykające ich konsekwencje własnych wyborów. Zdają sobie sprawę z tego, że  wolność osobista jest cennym narzędziem umożliwiającym realizacje “wartości”  lub przekleństwem  gdy służy do realizacji interesów.
Ponieważ dla każdego człowieka, z samej definicji, tylko jedna rzecz może być najważniejsza, to albo ktoś służy wartościom, albo troszczy się o swoje interesy. Tertium non datur! Dlatego możemy być, albo w formacji “wartości”, albo w formacji interesów - czyli w burdelu. Oczywiście, ja nie twierdzę, że Łażący Łazarz wie o tym, że chce stworzyć PO - bis, że wie co proponuje i w tym pokładam nadzieję.
Inicjatorzy  pomysłu nowej partii nie są jeszcze chyba gotowi do jednoznacznego określenia się po którejś ze stron konfliktu społecznego w Polsce, bo z jednej strony nie chcą być Antypisem, ale jak na razie, nie chcą być Pisem.  Unikają więc najprostszego opisu rzeczywistości politycznej w Polsce, który sprowadza się do nazwania dwóch głównych formacji społecznych tj . Pis i Antypisu, ale jednocześnie podział ten pokazują! Czyli, że widzą  i nie mówią co widzą, ale też nie chcą kłamać! Bo mówią przecież, że alternatywność PSL i SLD wobec PO jest tylko pozorna.  Czyli, ich zdaniem , w rzeczywistości są to jakby inne strony tego samej formacji społecznej, że jedynie Pis jest inny. Dlaczego więc  chcą  zacząć nowy ruch od “niedmówienia”.
Myślę, że dlatego, że nie chcą go zaczynać od kłamstwa i to dobrze. Ja wiem, że zaraz zostanie mi i im  przypomniane, iż półprawda to też kłamstwo i  takie różne inne rzeczy. Ale jeśli jest w czym choć ziarno prawdy, to może ono z czasem zakiełkować i prawdę powiedziawszy na to liczę.
Oczywiście, obecnie jest przeciw tej inicjatywie, bo jest przedwczesna a nie zła. Najpierw musimy na państwie i jego organach wymusić obowiązek realizowania przez nie naszych wartości a nie intersów urzędników, sędziów czy lekarzy. Natomiast oczywiście Pis nie jest partią moich marzeń, ale nie mogę stanąć po przeciwnej do niego stronie a trzeciej nie ma.
Po prostu, podział polityczny stał się tak głęboki, że doszedł do spraw tak fundamentalnych, że nie ma już miejsca na kompromis, nie ma już żadnego w sensie społecznym “bardziej ogólnego planu”, na którym bylibyśmy wspólnie z PO. Łączy nas już tylko człowieczeństwo w sensie biologicznym.
Oczywiście, każdy musi sam do tego dojść i wiem po sobie jak trudno mi było się z tymi konstatacjami pogodzić, więc i nie mam pretensji do innych, że też kluczą, sprawdzają, może jest w tym rozumowaniu jakaś luka. Wiem też, że niektórzy zwątpią we własne siły i pójdą na “łatwy chleb”, ale niektórzy pogodzą się z rzeczywistością i staną po naszej stronie i z tego już się cieszę.
Dlaczego skojarzenie z Żeromskim i jego Przedwiośniem. Bo po pierwsze wydaje mi się, że teraz też jest przedwiośnie w naszym kraju, że budzą się do życia uśpione siły polityczne, a ludzie jak Baryka dojrzewają, choć mam nadzieję, że nie do socjalizmu. Na razie chcą iść  razem, ale sami,  bo boją się, że tylko samotność uchroni ich podmiotowość. Ja wiem, że w tym towarzystwie utrata podmiotowości nie grozi , ale o tym muszą się przekonać sami … bo nie chciałbym ich obok siebie, jeśli uwierzyliby na  słowo komukolwiek, nawet mnie. Więc czekam.

KOMENTARZE

  • to zastanówmy się -
    czy prawdą jest .
    -"Każda władza deprawuje, władza absolutna deprawuje w sposób absolutny".
  • @Uparty
    Świete słowa. To samo napisałam w moim komentarzu pod notką ŁŁ. Rodzący się ruch społeczny potrzebuje jeszcze dwóch lat, by dojrzeć. Pomysł Łazarza jest w sam raz na przedterminowe wybory w roku 2013. Nie należy małpować tego, co zrobił JKM w dniu 16 kwietnia.
  • autor
    Powiedz to wszystko tym, którzy przyszli zapisać się do PiS po 10 kwietnia 2010, zapisali się, a potem ich wyrzucono, bo nie dorośli do powagi chwili, chcieli coś robić, ale lokalni kacykowie mieli inne plany.
  • @coryllus
    Kiedy sie zapisali?
    Do przesilenia z PJN czy ostatnio?

    Kiedy ich wyrzucono?
    Teraz czy wtedy?
  • "oczywiście Pis nie jest partią moich marzeń, ale nie mogę stanąć po przeciwnej do niego stronie a trzeciej nie ma"
    Chyba tak większość rozsądnych ludzi myśli, ale podstawowa sprawa na ten rok jest jeszcze prostsza. Wspólny komitet z PiS, albo śmierć parafrazując klasyków. Ktoś może mieć kaca jeżeli zabawa w politykę "samodzielną" skończy się wygraną osi PO-PSL-SLD znowu, bądź odebraniem PiSowi większości w parlamencie. Chyba że to nie będzie kac, ale radość z dowalenia pisiorom, a naprawdę Polsce, Narodowi Polskiemu, bo jak rządzi PO-PSL-SLD, to doskonale wiemy.

    Zatem apeluję do konfraterni ŁŁ - politykować każdy może, ale w tym roku start wyborczy sił obywatelskich koniecznie tylko pod szyldem PiS choćby to BRZYDZIŁO obie strony. Musimy się tam zmieścić i dostać, to warunek zwycięstwa komitetu PiS, ale też zmian, bo przecież chcemy, chcemy chociaż wygłaszać swoje pomysły choćby szansa na ich realizację była znikoma. Dopiero stopniowe wypalanie się PiSu w kolejnych latach pod naporem straszliwych problemów, w tym kukułcze jaka z których wyklują się potwory (chyba że się wreszcie otworzą i przyjmą setki tysięcy członków) i umocnienie nowych bytów prawicowo-patriotycznych, katolickich... umożliwi przebudowę sceny z wypieraniem SLD-PSL-PO-PJN itd półproduktów systemu.

    Najfajniejsza byłaby scena dwubiegunowa z dwoma rodzajami patriotów :) ale to zbyt piękne żeby mogło stać się realnością. Poza tym "gatunków patriotów" mamy najwięcej na świecie :):):)
  • @Łażący Łazarz
    Koalicja wyborcza z PiS? Czyli wspólny szyld, "my" jako równoprawny niemalże partner PiS, dwie dogadane partie i wymagany próg 8% w sensie ordynacji? Próg nie jest tu oczywiście problemem, ale marka PiS, nie narażą jej, nie będzie PiS i OBYWATELE. Nie tym razem na plakatach, ale to bez znaczenia jeżeli będą tam nowi ludzie, zapromujemy ich w sieci, mediach, własnych plakatach choćby z drukarek domowych.

    To wymaga partii z "naszej" strony jako partnera. Planujecie założenie partii rychło przed wakacjami? Tysiąc podpisów to kosmos nie jest. Tylko kanapa, to kanapa. Metody Palikota, Korwina?

    Łatwiej jest stworzyć komitet wyborczy sił patriotycznych i dołączyć po negocjacjach na listy PiS, nie możemy dać wiana tak dużego żeby zapracować na status klasycznego koalicjanta, udział z kasy itd. Do tanga trzeba jednak dwojga. PiS nie pójdzie na koalicję, tak mi się wydaje, poza tym czy Polacy będą się identyfikować z wziętą z kosmosu kolejną Partią X powstałą tuż przed wyborami?

    Musimy wypróbować PiS żeby nie było syndromu endeckiego, bo ciągle zastanawiamy się jakby to było gdyby endecja samodzielnie rządziła II RP od lat 30-tych. Sprawdźmy, ale i pilnujmy PiS lepiej niż w latach 2005-7. Najlepiej jako koalicyjny z PiS, a jednocześnie niezależny jednak klub parlamentarny i wielka konfederacja patriotów stanowiąca zaplecze całości. PiS sam zginie, nie wygra. A my nie możemy wesprzeć PiS-u bardziej, bo jak? Ograniczone możliwości. PiS już po 2005 roku powinien stać się wielkich ruchem społeczno-politycznym z milionem członków, wolą małą kanapę, brak konkurentów. Cóż dodać. Klasyczna partia władzy III RP. Układy, wszędzie układy, układziki, koterie.

    Mam promować kolejnych Sośnierzy, ludzi którzy wejdą pod szyldem PiS tylko żeby krecią robotę uskuteczniać, żeby szykować się do PO, PJN gdyby przeszli w jakiejś większej bandzie.. co zapewne planują.
  • Uparty
    a dlaczego nie Cezary Baryka, tylko Stefan? To jakaś przenośnia, czy "przerzutnia" poetycka? Bo nie zrozumiałam...
  • @fritz
    Wtedy się zapisali i wtedy ich wyrzucono. Tuż po wyborach prezydenckich jak już przestali być potrzebni, samo zaś ich pojawienie się w siedzibach PiS powitane zostało z przerażeniem. Bo wreszcie był ktoś kto chciał działać naprawdę. Coś jeszcze chcesz wiedzieć?
  • @Molier
    Mój kolega mówił; Seweryn Cezaryka.
  • @Molier
    Chyba dla tego samego, że nie Cezary Niesiołowski tylko Stefan Pazura. :)))
  • @Tomasz A.S.
    albo Władysław Komorowski, a nie Bronisław Szyc - to chyba jedno i to samo, bo imiona chyba nie są aż takie ważne!
  • @coryllus
    odnośnie Twojego wpisu o wyrzuconych członkach partii, to myślę, ze w przypadku powoływania jakiegoś bytu pomocnego PiS-owi na tym się zacznie i skończy.
    PiS niezależnie od tego, ze jest "naszą" partią też działa tak, jak wszystkie inne partie. Takie są mechanizmy władzy partyjnej. Musisz np. wszystkim działaczom dać posady w różnych urzędach i samorządach, bo inaczej stracisz tzw. aktyw.
    I ja się nie dziwię, bo nie po to ludzie działają w partiach, żeby inni mogli mieć dobre posady, a "nasi" nie.
    I myślę sobie jeszcze, że aktyw będzie bronił swojej pozycji, jak tylko się da, bo to jest ich byt przecież.
    I dlatego z dużą ostrożnością podchodzę do tzw. współpracy z PiSem.
    Oni mają utrwalone struktury oraz ludzi w tychże nie po to, żeby je teraz udostępniać chętnym. Chcesz mieć partię i struktury, to je sobie stwórz, nikt Ci nic gotowego nie da. Co najwyżej możesz ponosić ulotki.
  • @Molier
    Przez pomyłkę, zdaj się że chciałem wspomnieć Stefana Żeromskiego , ale w trakcie pisania zmieniłem zdani i został Stefan Baryka.
  • Jak dzieci w przedszkolu.
    Mówiłam, by nie stawiać na nazwiska i partie, ale na idee.

    Patrzenie na panstwo przez pryzmat polityki musi prowadzić do kłótni, chaosu i darcia Polski na strzępy.

    Nie mogę na was patrzeć, by nie odczuwać pogardy dla waszej głupoty.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930